| Wróć do Forum | FAQ | Dodaj komentarz Szukaj:  Temat   Autor   Treść       

Przebieg dyskusji:

 Znów o wełnowcach, Autor: Roma

 + Re: Znów o wełnowcach, Autor:
 | \ Re: Re: Znów o wełnowcach, Autor: Roma
 |   + Re: Re: Re: Znów o wełnowcach, Autor: Grzesiek
 |   \ Re: Re: Re: Znów o wełnowcach, Autor:
 |     \ Re: Re: Re: Re: Znów o wełnowcach, Autor: Anna Kami?ska
 |       \ Re: Re: Re: Re: Re: Znów o wełnowcach, Autor: Roma
 \ Re: Znów o wełnowcach, Autor:

Znów o wełnowcach Wersja do druku
Autor: Roma ( paraplu@tlen.pl ) środa, 18 maja 2005, 21:28
 


Podarowalam kiedyś pewnej pani ładnego storczyka- phalka, było to gdzieś około zimy. Wczoraj mi go przyniosła i zapytała, co ma z nim zrobić, bo przekwitł, a ja się niby na tym znam. Jak go zobaczyłam to mi ręce opadly, to była prawdziwa hodowla wełnowców. Rzuciłam się na niego z cudownym drinkiem, każdemu łatwo dostępnym, ale pytanie co zrobić z podłożem, bo tam też rezerwa czeka? Czy można to jakoś domowym sposobem, czy trzeba wytoczyć cięższą artylerię? A jak domowym, to podłoże wiadomo - do śmieci, ale co z korzeniami, jak je potraktować? .Dodam, że do końca kwinienia doprowadzily te bestie,a nie naturalny proces, o czym świadczą ładne pączki na końcach łodyg. Co więcej, wydaje mi się, że niestrudzony w walce zaczyna wypuszczać nowa łodygę.
Mojego phalka, zaatakowanego przez wełnowce w niewielkim stopniu, traktowałam przez póltora miesiąca wódeczką z ludwikiem(co dwa tygodnie) i ma się obecnie wyśmienicie, nawet wypuszcza dwie nowe łodygi(ze starej).
I co mam zrobić???
pozdrawiam serdecznie
Roma


Dodaj komentarz do wiadomości : Znów o wełnowcach

Tego pola proszę nie wypełniać:
Imię i nazwisko:
Adres email:
Wiadomość: