| Wróć do Forum | FAQ | Dodaj komentarz Szukaj:  Temat   Autor   Treść       

Przebieg dyskusji:

 Ta sama woda, Autor: Hanka P.

 + Re: Ta sama woda, Autor: Bo?enA
 | \ Re: Re: Ta sama woda, Autor: Anna Kami?ska
 + Re: Ta sama woda, Autor:
 | \ Re: Re: Ta sama woda, Autor: Grzesiek
 \ Re: Ta sama woda, Autor: Hanka P.
   \ Re: Re: Ta sama woda, Autor: Anna Kami?ska
     \ Re: Re: Re: Ta sama woda, Autor: el?bieta Kalinowska
       \ Re: Re: Re: Re: Ta sama woda, Autor: Hanka P.
         \ Re: Re: Re: Re: Re: Ta sama woda, Autor: Krzysztof Gozdek
           \ Re: Re: Re: Re: Re: Re: Ta sama woda, Autor: Anna Kami?ska
             \ Re: Re: Re: Re: Re: Re: Re: Ta sama woda, Autor: Ma?gorzata Lempert
               \ Re: Re: Re: Re: Re: Re: Re: Re: Ta sama woda, Autor: Hanka P.

Re: Ta sama woda Wersja do druku
Autor: Ewa Jó?wiak ( Ewka@hejstorczyki.pl ) czwartek, 9 czerwca 2005, 19:12
 


Witam,
pewnie wywołam burzę w łyżce wody, ale odpowiem Pani.

Moje rośliny są uprawiane w bardzo niehigieniczny sposób.
Moczę (podlewam jak Pani) w tej samej wodzie. Woda ta stoi sobie zawsze w tej samej miednicy. Jak nawożę, to uzupełniam poziom wody, aby uzyskać odpowiednie stężenie. Część tej wody pozostaje po nawożeniu, dolewam dalej wodę i moczę i przepłukuję podłoże w doniczkach. W wodzie tej pływają kawałki roślin, keramzyt, chipsy kokosowe, trochę piachu jest na dnie. W naturze gdzie rosną nasze rośliny, też jest podobnie.
Ptaki załatwiają swoje potrzeby, spadają liście, wszystko razem się rozkłada a one jednak rosną i kwitną.

Nasza troska o rośliny wynika, chyba z kosztów jakie ponosimy aby je utrzymać i doprowadzić do kwitnienia.
Ostatni brak czasu spowodował, że nie usunęłam gnijącej bulwy u jednej z moich roślin. Brak rozsądku, roślina kupiona w Berlinie na wystawie, dojechała, przybywało bulw. Powinnam to zrobić, ale o dziwo nic się nie wydażyło. Liście spadły z bulwy, roślina wyssała można powiedzieć wszystko co się dało i puszcza obok dwie następne bulwy. Czy zrobiłam dobrze, zobaczymy z czasem.

Mam znajomą która podlewa swoje rośliny swoistą gnojówką.
Wszystkie obcięte, uschnięte części roślinne wrzuca wciąż do tej samej wody. Tym wywarem podlewa soje kwiaty w domu.
Rośliny są piękne, tylko troszkę to źle pachnie.

Kończąc, wybór należy do Pani.
Ta sam woda to robale, które łatwo przepłukać z rosliny na roślinę, pewnie choroby grzybowe. Ale sterylne życie mało ciekawe.

Pozdrawiam
ewka


Dodaj komentarz do wiadomości : Re: Ta sama woda

Tego pola proszę nie wypełniać:
Imię i nazwisko:
Adres email:
Wiadomość: