| Wróć do Forum | FAQ | Dodaj komentarz Szukaj:  Temat   Autor   Treść       

Przebieg dyskusji:

 Reanimacja phalenopsisa, Autor: Beata Marczy?ska

 + Re: Reanimacja phalenopsisa, Autor: Krzysztof
 \ Re: Reanimacja phalenopsisa, Autor: Joanna Jasku?a
   + Re: Re: Reanimacja phalenopsisa, Autor: Asia
   \ Re: Re: Reanimacja phalenopsisa, Autor: Beata Marczy?ska
     \ Re: Re: Re: Reanimacja phalenopsisa, Autor: Joanna
       + Re: Re: Re: Re: Reanimacja phalenopsisa, Autor: Beata Marczy?ska
       \ Re: Re: Re: Re: Reanimacja phalenopsisa, Autor: Beata Marczy?ska
         \ Re: Re: Re: Re: Re: Reanimacja phalenopsisa, Autor: Joanna
           \ Re: Re: Re: Re: Re: Re: Reanimacja phalenopsisa, Autor: Beata Marczy?ska

Re: Re: Reanimacja phalenopsisa Wersja do druku
Autor: Beata Marczy?ska ( beata_marczynska@o2.pl ) poniedziałek, 4 lipca 2005, 14:25
 


Dziekuje bardzo Państwu za rady:)
W końcu wyjęłam mojego biednego phalenopsisa z doniczki. Okazało się, że poza małymi czarnymi odcinkami na dosłownie 2 korzeniach jest zdrowy. Ma całkiem dużo korzeni. Wiem już, że muszę obciąć te zgniłe fragmenty i przysypac je cynamonem, ale co dalej? Rozumiem, ze wsadzić do nowego podłoża, razem z keramzytem, jak radził Pan Krzysztof. Ale po jakim czasie od obcięcia zgniłych korzeni?
Jest jeszcze inny problem, mianowicie w doniczce zauważyłam coś, co najprawdopodobniej jest pleśnią - skupiska malutkich, białych kuleczek ewidentnie pachnacych jak pleśń. Co zrobic w takim wypadku?
Narazie zamoczyłam na chwilę korzenie w wodzie i pozostawilam bez podłoża, aż wyschną.
Czekam z niecierpliwością na kolejne rady:)


Dodaj komentarz do wiadomości : Re: Re: Reanimacja phalenopsisa

Tego pola proszę nie wypełniać:
Imię i nazwisko:
Adres email:
Wiadomość: