| Wróć do Forum | FAQ | Dodaj komentarz Szukaj:  Temat   Autor   Treść       

Przebieg dyskusji:

 Reanimacja phalenopsisa, Autor: Beata Marczy?ska

 + Re: Reanimacja phalenopsisa, Autor: Krzysztof
 \ Re: Reanimacja phalenopsisa, Autor: Joanna Jasku?a
   + Re: Re: Reanimacja phalenopsisa, Autor: Asia
   \ Re: Re: Reanimacja phalenopsisa, Autor: Beata Marczy?ska
     \ Re: Re: Re: Reanimacja phalenopsisa, Autor: Joanna
       + Re: Re: Re: Re: Reanimacja phalenopsisa, Autor: Beata Marczy?ska
       \ Re: Re: Re: Re: Reanimacja phalenopsisa, Autor: Beata Marczy?ska
         \ Re: Re: Re: Re: Re: Reanimacja phalenopsisa, Autor: Joanna
           \ Re: Re: Re: Re: Re: Re: Reanimacja phalenopsisa, Autor: Beata Marczy?ska

Re: Re: Re: Re: Reanimacja phalenopsisa Wersja do druku
Autor: Beata Marczy?ska ( beata_marczynska@o2.pl ) środa, 6 lipca 2005, 01:24
 


Witam:)
Wsadziłam już biedaka do nowego podłoża, nie podlewam i zraszam rano liście woda destylowaną. I mam wielką nadzieję, że nie uszkodziłam go przy przesadzaniu... Poczekam w taki mrazie jeszcze 10 dni z podlewaniem.
Pleśń była tylko na doniczce, mam nadzieję, że po wymianie podłoża i dokładnym umyciu doniczki nie będę miała z tym już problemu:)
Keramzytu użyłam jako drenażu na dnie doniczki. Zainteresowała mnie uprawa s/h, ale nie mogłam nigdzie znaleźć jej opisu :P
Ale!! jest chyba szansa na przeżycie, bo zauważyłam wczoraj, że mój Zdechlak (tak go nazwałam;) wypuszcza nowe, malutkie listki :D
Dziękuję jeszcze raz za rady i obiecuję, że niedługo napiszę jak się sprawuje i czy nie dobiłam go jednak przesadzaniem...


Dodaj komentarz do wiadomości : Re: Re: Re: Re: Reanimacja phalenopsisa

Tego pola proszę nie wypełniać:
Imię i nazwisko:
Adres email:
Wiadomość: